Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

Weekend spod znaku brytyjskiego idioty

Pomijam fakt, że muszę zapłacić 450 funtów councilowi, "bo tak". Bo ceny mieszkań w górę, więc oni też. Że zaległość z zeszłego roku. Banda fiutów.

Ale być w banku dwukrotnie, jeździć do domu, tłuc się autobusami, żeby na koniec jakaś biurwa mówiła, że zapomniała wspomnieć o braku konsultantów na dzień dzisiejszy i że ona może nas na poniedziałek...

- Proszę panią - odparłem jej uprzejmie. - W przeciwieństwie do pani, ja pracuję w normalne dni tygodnia i nawet potrafię wykonywać swój zawód. Pani wyraźnie nie. Do niezobaczenia.

I znów jestem w czarnej dupie. Już i tak muszę odprawiać ciężką gównoplastykę, żeby załatwić bankowe sprawy, bo - po raz kolejny - "bo tak". Bo system bankowy nie ma takiego klikacza do kliknięcia i trzeba to zrobić dookoła i w ogóle, to muszą mnie usunąć i dodać raz jeszcze i znów zaświadczenia, przerejestrowania.. a wszystko tylko na dwa miesiące.

Proszę mi bardzo wybaczyć, ale już ZUSowe pipy z Polski mają więcej rozumu i chęci pomocy niż ta banda ignorantów i nierobów tutaj.

Jezu, jak dobrze, że już wracam.

Cachotterie

Hahaha :) O ile zakład, że nie miną 2 miesiące jak będziesz podobnie bluzgał na jakąś panią w ZUSie tudziez innym urzędzie? ;)
Faktem jest, i nieraz o tym pisaliśmy, bankowość tutaj woła o pomstę do nieba. Najgorsze, że bardzo, bardzo dużo zależy od konkretnej osoby/placówki – w sensie, z tą samą sprawą jednym razem możesz nie mieć żadnych problemów, bo trafisz na w porzo konsultanta, innym razem z kolei masz drogę przez mękę (i oczywiście, zawsze w takich przypadkach są bardzo mili, uprzejmi i kompletnie bezużyteczni ;) ).
To który oddział jakiego banku odradzasz? ;)

bazyl

Kasza: Wszystkie banki na Ealing (przeżyłem to chyba we wszystkich rodzajach banków). A co powiesz na council który regularnie płacę po 150 miesięcznie, żeby na do widzenia zakrzyczeli sobie 450 dopłaty? Pieprzę. Nie zapłacę. Niech mnie ścigają.

Cachotterie

My z bankami mamy przeżycia ambiwalentne. Ich systemy zawsze są durne ;) – ale już z ludźmi czasami naprawdę sensownie dawało się rzeczy załatwić. A innym razem nie całkiem ;)
Council faktycznie dziwny, my przy przeprowadzce jeszcze bardzo sprawnie i bezproblemowo dostaliśmy zwrot od poprzedniego. Za co ta dopłata ?

Piotr Konieczny

Jak nie zapłacisz, to po roku dostaniesz pismo, że masz debt i Twoja sprawa zostala przekazana do Dupa&Dupa Solicitors, z ktorymi nalezy sie kontaktowac. Ach, i oni doliczaja 50% do kwoty, którą mają ściągnąć ;-)

bazyl

@piko: Przykro mi. Bo ja już będę w PL ;]

Piotr Konieczny

Mnie przyszło na adres zameldowania ;> Do dzis zastanawiam sie skad mieli ;-)

Skomentuj:

Nick
URI
Kod: code