Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

Zabawka

W końcu się udało. Pozbierałem troszkę, resztę wziąłem na kredyt i zakupiłem sobie nowego komputerka. Tym razem stacjonarnego, bo czasem lepiej posiedzieć przy kompie, a nie z kompem.

Informuję więc, że jeśli bank nie zrobi mi już więcej żadnego hopla (a nie powinien, bo kredyt już formalnie zatwierdził) za kilka dni będę posiadaczem komputerka moich marzeń.

Oznacza to też przyspieszenie prac nad moją zabawkową aplikacją, bo skończy się w domu wojna o dostęp do komputra :-)

Proszę bardzo o trzymanie kciuków :)

Jezuch

O rety, to żeby mieć Maca trzeba wziąć kredyt? ;)

bazyl

Nie, nie trza, ale wolałem się nie szczyszczać z oszczęności ;] Poza tym kredytodawca dodał kilka słodkości (np drukarka ze skanerem) za to, że biorę kredyt ;] Tudzież raty, bo w tym kraju to jest nierozróżnialne ;]

Cth

Aby ci długo służył i mało się psuł

Kasia

a na pewno przy kompie zdrowiej niż z kompem na kolanach – przynajmniej dla faceta;)

YANOUSHek

Gratuluję ;) Życzę długiego i owocnego używania.

Karolina

No proszę, a niedawno narzekałeś, że nie możesz wybyć z UK, bo trzymają Cię tam umowy o mieszkanie i kablówkę ;P

bazyl

Karolina: Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Kredyt spłacę na pniu. Wziąłem go raczej z rozsądku, niż z przymusu. Jak trzeba będzie wyjechać, to wrzucam całą kasę i zamykam sprawę. Poza tym – chcę przyoszczędzić trochę więcej niż na komputer, zanim wyjadę. Potrzebuję na to jeszcze z rok.

psz

A mają modele z matową matrycą?

heretique

20- czy 24-calowy? :)

bazyl

24 cale z poszerzonym RAM do 2GB i kilkoma gadżetami ;]

Smuggi

Gratuluje Bazyl.
A tak na marginiesie, to nie wyjedziesz, nie wyjedziesz :) Bo nie ma gdzie :) W Londynie moze jest brud i za duzo ludzi, ale sa tez mozliwosci jesli chodzi o nasza branze – tak wiec nie marudz, tylko bierz sie za kodowanie w Cocoa, a nie jakies pierdoly robisz :-D

bazyl

Smuggi: Już dawno się zabrałem. I sprawia mi to masę przyjemności, szczerze mówiąc. Wciąż jednak płacą Cocoa programmerom trochę mało albo ja mam zwyczajnie za wysokie wymagania :-)
Traktuję to raczej jako swoje hobby. A Londyn nie jest taki zły. Raczej dla mojej pięknej wrócę ;]

Smuggi

Ja tam swoja piekna zaimportowalem sobie z Bolandii :-) Pomysl o tym, swiat jest piekny i maly. Moze warto popracowac troche tutaj, nalapac kontaktow, a pozniej osiasc gdzies w cieplejszym miejscu na tej kuli ziemskiej. Zdolniacha jestes to dasz sobie rade.

Jesli zarabiasz ponad 50k rocznie, to rzeczywiscie – programmer Cocoa wiecej nie wezmie – musialbys wstrzelic sie na stanowisko Leader Programmer’a, albo innego przewodnika stada – tylko wtedy to ma tak naprawde niewiele wspolnego z programowaniem.

bazyl

Smuggi: Ja też mam „towar importowany” :-) Chodzi raczej o to, że ona nie bardzo lubi ten światek. Z drugiej strony jak by mi ktoś dał 45k za Cocoa, to już by było dobrze, bo tyle mniej więcej potrzebuję do życia :) Tylko niestety ciężko o to w tym kraiku. Cocoa robi zbyt mało firm tutaj :( A szkoda.

No ale cóż.. To nie Stany :-)

Skomentuj:

Nick
URI
Kod: code