Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

DISKLEJMER

Chwilowo brak disklejmera :P

-- Bazyl

Fame

I'm gonna trade this life for fortune and fame I'd even cut my hair and change my name

So true. Chyba za bardzo się identyfikuję z takimi słowami. A nawet część z nich wprowadziłem w życie.

W sumie to te chłopaki i tak wszystko śpiewają na jedno kopyto. Ale tekst wyrywa czachę z miednicą.

2 komentarze. Poziom: 0; Kategorie: Pieprzenie ; 29 lutego 2008 17:38:49.

Jam w końcu szczęśliw

Nawet bardzo.
Zabaweczka na biurku

Moja zabawka

Wspaniały, czyż nie? ;]

29 komentarzy. Poziom: 1; Kategorie: Pieprzenie ; 28 lutego 2008 10:54:30.

Strony internetowe

Kiedy zaczynałem zabawę z komputerami, pierwszą pracę, jaką udało mi się złapać, było robienie stronek internetowych. Już w tamtym czasie traktowano tego rodzaju pracę jako zdeczka upadlającą. Że niby to takie dłubanie w g..., a w sumie to nawet bardzo proste dłubanie.

Kiedy ostatnimi czasy zacząłem się bawić w zrobienie swojej własnej strony domowej (i redesign mojego bloga), zorientowałem się, jak bardzo nie mają racji ci, którzy tak sądzą.

Wielokrotnie wystawiałem znajomych webdeveloperów na próby zadając im kretyńskie (tak mi się zdaje) pytania. Irytowałem się, jak coś, co w moim mniemaniu jest dobrze, nie wyświetla się w przeglądarce jak powinno.
Innymi słowy - szlag mnie trafiał.

Po kilku bogatszych wypowiedziach jednego znajomego na temat tego jak rzeczywiście działa xHTML, czy CSS, zacząłem rozumieć jaki kawał wiedzy kryje się za tym, żeby dobrze i sprawnie budować serwisy internetowe.

To, że się do tego specjalnie nie nadaję to jedno. Ale z drugiej strony, wszyscy webdeveloperzy z prawdziwego zdarzenia (a poznałem ich trochę w ostatnim czasie) mają u mnie spory szacunek.

Wyrazy szacunku, drodzy koledzy. Odwalacie kawał dobrej roboty.

And I really mean it!

9 komentarzy. Poziom: 0; Kategorie: Pieprzenie Programowanie ; 27 lutego 2008 13:32:21.

Batalii z komputerem ciąg dalszy

Jestem zdumiony.
Naprawdę zdumiony!

Strona z informacjami na temat przesyłki została zaktualizowana. Dzięki niej wiem, że nie tylko dziś nikt mi niczego nie dostarczy, ale że dziś o godzinie 19.31 paczka dopiero doleciała do Europy.

Banda impertynentów.

4 komentarze. Poziom: 1; Kategorie: Batalie Pieprzenie ; 26 lutego 2008 21:02:01.

Gdzie mój komputer?

Pytanie jest dobre. Bo w sumie jest opłacony. Dziś jest deadline dostarczenia, ktoś cały czas czeka u mnie w domu na ew. przesyłkę, a dostawcy, jak nie było tak nie ma. Patrząc na zegarek, mogę jedynie stwierdzić, że raczej mu się dziś już do mnie dotrzeć nie zdarzy.

Mimo, że do przewidzenia - cała sytuacja mocno mnie irytuje. Nie zdarzyło mi się w tym kraju, żeby coś tak po prostu do mnie dotarło na czas. Co ciekawe, czytając fora dyskusyjne na temat dostaw ze sklepu Apple mówią wprost - normalka, że poczekasz z tydzień - dwa dłużej niż powinieneś.

Pytanie moje zatem jest takie. Skoro wszyscy o tym wiedzą, dlaczego Apple nic z tym nie robi?

Jeśli ktoś jeszcze ponarzeka na SAD w Polsce, to mu głowę utnę. Nie-tubylcy nie wiedzą tak na prawdę co to jest ludzka ignorancja i życzę im, żeby nigdy się o tym nie przekonali.

Tymczasem ja - wydawszy już odpowiednie pieniądze - czekam (nie)cierpliwie na swoją przesyłkę i tracę czas.

Niestety, nie przez nic innego, jak zwykłą ignorancję - od pracowników Apple począwszy, na zidiociałych dostawcach skończywszy.

Na prawdę jest mi przykro. Bo w końcu strasznie oczekuję na tę jedną przesyłkę i mimo, że w duszy wiedziałem jak cała "dostawa" będzie się rozgrywała, mam żal do tych ludzi.

Zwyczajny żal.

11 komentarzy. Poziom: 1; Kategorie: Pieprzenie ; 26 lutego 2008 18:32:40.

Reklama po raz kolejny

Ledwo wczoraj pisałem o reklamach. O tym, jak bardzo podobała mi się pewna reklama Ery sprzed ładnych paru lat.
No i dziś, z pomocą znajomych, udało mi się ją odnaleźć :-)
A co wy o niej myślicie?

11 komentarzy. Poziom: 0; Kategorie: Ogólne ; 25 lutego 2008 13:23:47.

Uwaga! Reklama

Jakiś czas temu, miałem w domu małą dyskusję na temat wyższości zagranicznych reklam nad Polskimi. Podobno inwencja twórcza za granicą w tym względzie jest lepsza.
Nie potrafię się z tym do końca zgodzić. No bo przecież Prawie jak Żywiec.. bo w końcu Żubr występuje w puszczy... albo chociażby Mumio z Plus GSM. I takich jest sporo!

Pamiętam, jak dawno, dawno temu była bardzo milusia reklama Ery pt. "Zadzwoń do mamy". Rozłożyła mnie na kolana.

Tymczasem Brytyjski humor jest jedna zgoła inny. I też są lepsze od zwykłych proszki, ale i są przemyślane reklamy. Nie będę też wspominał amerykańskiej twórczości widocznej np w reklamach Apple.

Dziś od znajomego dostałem połączenie brytyjskiej z polską.. mówię tu o inwencji twórczo-reklamowej. Reklama BZWBK z Johnem Cleese. Wrzucam ją tutaj. Jak o mnie chodzi - bardzo dobra, choć bardzo brytyjska :-)


John Cleese - reklama dla BZ WBK - 2008
by mediafun

8 komentarzy. Poziom: 0; Kategorie: Komercha Ogólne ; 24 lutego 2008 15:51:12.

Perypetie z zabaweczką

Zajrzałem sobie na stronę Apple Store, żeby sprawdzić jak idzie dostarczanie mi komputera.

... i się przeraziłem...

Not yet shipped
Estimated Shipping: 19 Feb, 2008
Estimated Delivery: 27 Feb, 2008 - 28 Feb, 2008

Się, kurna naczekam...

8 komentarzy. Poziom: 1; Kategorie: Pieprzenie ; 14 lutego 2008 16:57:00.

Zabawka

W końcu się udało. Pozbierałem troszkę, resztę wziąłem na kredyt i zakupiłem sobie nowego komputerka. Tym razem stacjonarnego, bo czasem lepiej posiedzieć przy kompie, a nie z kompem.

Informuję więc, że jeśli bank nie zrobi mi już więcej żadnego hopla (a nie powinien, bo kredyt już formalnie zatwierdził) za kilka dni będę posiadaczem komputerka moich marzeń.

Oznacza to też przyspieszenie prac nad moją zabawkową aplikacją, bo skończy się w domu wojna o dostęp do komputra :-)

Proszę bardzo o trzymanie kciuków :)

14 komentarzy. Poziom: 1; Kategorie: Pieprzenie ; 11 lutego 2008 16:09:11.