Archiwum
- Listopad 2008 (2)
- Październik 2008 (2)
- Wrzesień 2008 (2)
- Sierpień 2008 (5)
- Lipiec 2008 (5)
- Czerwiec 2008 (3)
- Maj 2008 (1)
- Kwiecień 2008 (2)
- Marzec 2008 (3)
- Luty 2008 (9)
- Styczeń 2008 (2)
- Grudzień 2007 (2)
- Listopad 2007 (3)
- Październik 2007 (6)
- Wrzesień 2007 (8)
- Sierpień 2007 (5)
- Czerwiec 2007 (1)
- Maj 2007 (10)
- Kwiecień 2007 (5)
- Marzec 2007 (26)
- Luty 2007 (21)
- Styczeń 2007 (11)
- Grudzień 2006 (4)
- Listopad 2006 (9)
- Październik 2006 (6)
- Wrzesień 2006 (2)
- Lipiec 2006 (1)
- Czerwiec 2006 (13)
- Maj 2006 (2)
- Kwiecień 2006 (9)
- Marzec 2006 (1)
- Luty 2006 (2)
- Styczeń 2006 (17)
- Listopad 2005 (5)
- Październik 2005 (1)
- Sierpień 2005 (1)
- Lipiec 2005 (17)
- Czerwiec 2005 (2)
- Maj 2005 (4)
- Kwiecień 2005 (4)
- Marzec 2005 (7)
- Luty 2005 (20)
- Styczeń 2005 (24)
- Grudzień 2004 (21)
- Listopad 2004 (25)
- Październik 2004 (22)
- Wrzesień 2004 (38)
- Sierpień 2004 (5)
Kategorie
- Batalie (25)
- Emigracja (51)
- Komercha (4)
- Ogłoszenia (19)
- Ogólne (230)
- Opowiadacze (13)
- Pieprzenie (30)
- Podróże (23)
- Prasówka (6)
- Programowanie (42)
- Cocoa (14)
- iPhone (4)
- Mac OS X (17)
- Obj-C (12)
- Technikalia (21)
Czytam
Przesada
Metro. Godziny poranne. Do wagonu na stacji East Acton wchodzi młody człowiek. Na oko - 20-25 lat. Schludnie ubrany, ogolony, z mp3playerem i dużymi słuchawami na uszach. Ma zbytino podkręconego tego playera, bo muzykę, czy raczej technosiekę słychać w całym wagonie.
Tym razem akurat niewiele mi to przeszkadzało. Kiedy jednak technosieczka się skończyła, a ruszyły zastępy disco polo, długo zduszałem w sobie śmiech...
Jezuch
Ciekawe ile jeszcze osób w wagonie wiedziało o co chodzi ;)
Tomek
Widać, gatunek trzyma sie nieźle, mimo „krzywdzacych” opinii krytyki ;) Kto wie, moze niedlgugo ktos cie uraczy Sabrina albo Milli Vanilli ;)
Smuggi
Dlatego jezdze motocyklem :-) Poza rykiem silnika niewiele slychac…
Pomysl o tym, jednoslad jest najlepszym rozwiazaniem w Londynie: nie musisz sluchac niechcialenj muzy, wachac niechcianych zapachow i ogladac panieniek robiacych sobie makijarz w drodze do pracy.


