Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

Dlaczego PZU to skurwysyny i złodzieje

Bo właśnie zmusili mnie do zapłacenia kilkuset złotych mimo, że nie mają do tego żadnego prawa.

Dlaczego?

Ponieważ nigdy niczego z nimi nie pospisałem. To dlaczego mam im coś płacić?

Ponieważ fiutom się przywidziało, że muszę ODSTĄPIĆ od ich ubezpieczenia, jeśli chcę ubezpieczać samochód (którego od lat nie mam już) u innego ubezpieczyciela.

Mam ODSTĄPIĆ!? Jakim, jebanym prawem, skurwysyni ciągną ode mnie kasę?!

Rzygam Anglią. Ale skurwielstwo, złodziejstwo i bandyctwo PZU i całej ten bandy pojebów bardzo skutecznie zmusza mnie do pozostania na emigracji.

Hej! Panowie z PZU! Mam was w DUPIE! Spierdalajcie na drzewo.
Kasę dostaniecie, bo takie jest PRAWO (i Sprawiedliwość pewnie jeszcze).
Ale jak tylko znajdę sposób, żeby Wam się dobrać do dupy, to to zrobię.

A znajdę.

To bardziej niż pewne.

Piotr Konieczny

Zastanawiam sie co powiesz o urzedzie skarbowym… :)

bazyl

PiKo: PZU jest prywatą. Mają kupioną ustawę. Urząd Skarbowy to insza inszość, bo to jest rządówka. Że rząd nas okrada wiadomo od dawna. Ale prywata!? To już jest szczyt!

Piotr Konieczny

Nie tylko PZU. Banki też (te, które żądają opłaty za prowadzenie rachunku i takie tam, a na odsetkach z mojej kasy zarabiają krocie).

MacieQ

do moich rodziców po 3 latach po tajemniczym zniknięciu samochodu (a złodzieje dziwnym trafem wiedzieli ze nie dawno sie AC skończyło i nie zostało przedłużone) zgłosił się komornik że musza zapłacić taaką góre kasy + taaaką górę odsetek. Powiedział, że 3 razy przez te 3 lata były ponaglenia wysyłane. taaaaa ale chyba do kogoś innego. Na szczęście mieli kwit, że zgłosili w pzu utrate auta.

pzu ssie na maksa ;p dlatego olałem je dawno temu ;p

bazyl

Ty chyba nie kumasz. Ja nie mam z nimi nic wspólnego. Posiadając samochód byłem ubezpieczony gdzie indziej. Po prostu wg prawa musisz ZREZYGNOWAĆ z ich usług, jeśli chcesz używać kogoś innego. W ten prostacki sposób, jeśli o tym nie wiesz, kupujesz samochód, ładnie go rejestrujesz gdzie trzeba, niczego z tymi chujami nie podpisujesz, po czym dostajesz wezwanie do zapłaty i grożenie sądem

Cachotterie

Bazyl: Podaj podstawę prawną, bo aż mi się wierzyć nie chcę, żeby nawet w Polsce było tak absurdalne prawo.

bazyl

Z czapki Ci teraz nie wyciągnę. Ale jest, niestety. Będę teraz sprawę badał dalej, bo chcę im wytoczyć sprawę cywilną.

Kasia

pewno chodzi o brak wypowiedzenia umowy? ale gdybam, bo sie nie znam na tym…

bazyl

Kasia: Jakiej umowy? Tej, której z nimi nie podpisałem? :P

Kasia

czegoś nie zrozumiałam – wydawało mi się, że kiedyś ubezpieczałeś u nich samochód, ale skoro nigdy niczego nie podpisywałeś, to skąd oni w ogóle wiedzą, że miałeś samochód? bo jeśli faktycznie nigdy nic wspólnego z PZU nie miałeś, to zakrawa na absurd i koło prawa chyba nawet leżeć nie mogło…

Cachotterie

Brak wypowiedzenia umowy to inna rzecz – tu zapewne zależy po prostu jak jest sformułowana umowa podczas zawierania (wszak i w telefonii komórkowej zawierasz umowę na 2 lata, ale jest zaznaczone że jak nie rozwiążesz, to się sama przedłuża na czas nieokreślony).
Bazyl jednak twierdzi, że nawet jeśli NIGDY z nimi umowy na ubezpieczenie samochodu nie podpisałaś, to i tak musisz od niej odstąpić. Coś jakbyś „domyślnie” po rejestracji samochodu musiała płacić PZU. Ale, jak mówię, chyba w taki absurd nie uwierzę póki nei zobaczę na własne oczy podstawy prawnej.

MacieQ

auto kupiles nowe ?
jeżeli nie, a poprzedni właściciel ubezpieczenie miał w pzu to ono przechodzi na Ciebie i Twoim obowiązkiem jest je wypowiedzieć w ciągu jak sie nie mylę 30 dni albo przepisać na siebie. Założe się, że nawet jak kupiłeś nowe to też było już ubezpieczone (pewno jakaś promocja w salonie) bo bez ubezpieczenie nie wyjedziesz.

co nie zmienia faktu, że pzu to złodzieje ;p

Cachotterie

MacieQ: Jeśli faktycznie chodzi o ubezpieczenie OCktóre „przeszło” od starego właściciela, to nie tyle PZU to złodzieje. Ubezpieczenie każdej jednej firmy przechodzi w taki sposób. I jeśli to o taką historię chodzi, to niestety ale faktycznie takie jest prawo – i ma, mimo wszystko, pewien sens, bo dzięki temu jest gwarancja że samochód bez względu na zmianę właściciela jest ubezpieczony…
Jedyne co w takiej sytuacji jest dziwne to brak ponagleń – normalnie jeśli sprzedający poinformuje o sprzedaży swojego ubezpieczyciela (w tym przypadku : PZU) to do nowego właściciela wysyłane są monity o rekalkulację kwoty, ew. dopłatę etc. Jeśli zaś sprzedający nie wysłał informacji o sprzedaży, to on odpowiada za to „automatyczne” przedłużenie umowy, nie kupujący.

bazyl

Innymi słowy chcesz mi powiedzieć, że sprzedający przez swoje gapiostwo (bo powiedział, że załatwił sprawę ze swoim ubezpieczycielem- nie wiem jakim, nie powiedział) naciągnął mnie na szmal? Pysznie po prostu. W dupie takie prawo mam.

Bastet_Milo

PZU jest pojebane – nie wypłacili mojej firmie odszkodowania za zalany sprzęt komputerowy, bo skoro sprzedajemy sprzęt komputerowy (czy wg. PZU komputery) to nie zaliczają się do tego podzespoły, zasilacze i obudowy…

x

Niestety, jak się nie zna prawa to się ma potem problem.

Sprzedający zawiadamia jedynie TU o zbyciu pojazdu.

Ubezpieczenie automatycznie przechodzi na kupującego. Kupujący ma 30 dni na rozwiązanie ubezpieczenia (pamiętać o potwierdzeniu!).

Jeśli kupujący jest ofiarą losu to niestety – przyjdzie mu zapłacić w dwóch towarzystwach ubezpieczeniowych.

Będzie jeszcze większą ofiarą jak teraz nie pójdzie i nie wypowie zanim przyjdzie kolejny okres ;)

MacieQ

Cachotterie: tak, wiem to ale pzu i tak zlodzieje ;) po prostu ;)

bazyl: nie sprzedający tylko Twoja nie znajomość tego zagadnienia. Gdyby on nie poinformował firmy to dlalej by musiał płacić, a że poinformował to te ubezpieczenie ofiarował w prezencie Tobie ;)

bazyl

Nadal uważam to za nadużycie. Jakim prawem, ktoś ciągnie ode mnie pieniądze, skoro ja nawet z nimi słowa nie zamieniłem, nie mówiąc o umowach? W dupie to mam. I tak im się dobiorę do tyłka

vendro

a dowiedz sie jeszcze czy w % musisz płacić bo ostatnio była jakaś afera z dopłacaniem niesłusznym pieniędzy i okazało sie ze pzu robiło to nieprawnie czy nadal robi nie wiem…

vendro

w 100%

Cachotterie

Bazyl: Taki to już urok OC… Prawo jest trefne, ale to nie wina PZU tylko ustawodawcy. Osobiście uważam, że pomysł z przechodzeniem ubezpieczenia nie jest zły, ale pod warunkiem że to TU ma obowiązek Cię o tym poinformować (list polecony by w zupełności wystarczył). Jeśli TU nie miałoby dowodu doręczenia informacji, nie mogłoby ścigać o niezapłacone stawki. Proste jak konstrukcja cepa ;) – ale nie w Polsce.
Swoją drogą nie jestem pewna jak to jest rozwiązane w UK, WYDAJE mi się że ubezpieczenie idzie za kierowcą nie samochodem, co wydaje się być zdecydowanie bardziej trafne i prostsze w utrzymaniu, jakieś większe zmiany są tylko jeśli zmieniasz drastycznie profil samochodu (np. z niewielkiego 1.3l na jakiegoś minibusa ;)) .

BTW, bazyl, gdyby sprzedawca zapomniał o tym poinformować urząd, to właśnie byłoby dobrze dla Ciebie. Widać, zgodnie z tym co powiedział, czyli że załatwił z ubezpieczycielem (PZU), że to nie on zagapił.
Mógłbyś najwyżej próbować szarpać się z PZU że nie dostałeś żadnych monitów – chyba że to kilkaset zł to druga rata i właśnie pierwszy monit, a nie odnowione na cały rok ubezpieczenia – i w takim razie i tak powinieneś się cieszyć że tylko tyle Cię trafiło (ludzie czasem się budzą po półtora roku, że mają ubezpieczenie „odziedziczone” po poprzednim właścicielu).

heretique

Warto pamiętać, że umowa OC jest automatycznie odnawiana po jej upływie. Gdy minie rok, a nie zapłacisz po raz kolejny OC, to nadal jesteś ubezpieczony w aktualnej firmie, tylko tworzą Ci się zaległości. Tak więc – żeby zrezygnować trzeba umowę zerwać wprost.

Jeśli tak było, to obawiam się, że pretensje możesz mieć do siebie :(

Krupier

Ja kupowałem samochód w komisie to miał ubezpieczenie w Allianz, ale ubezpieczyłem po swojemu w Samopomocy. Myślałem, że ten Allianz sam się anuluje, ale po jakimś czasie przysłali (już na mój adres, widocznie sprzedawca z komisu poinformował o tym, że kupiłem) ratę do zapłaty. Poszedłem do Allianzu i złożyłem podanie z prośbą o umorzenie zapłaty argumentując tym, iż nie miałem pojęcia o tym, że trzeba płacić i takie tam jakieś już nie pamiętam. Dodatkowo napisałem, że nabyłem inne ubezpieczenie w dniu nabycia auta i o dziwo uznali podanie i nic płacić nie musiałem.

Wniosek: było załatwić sprawy formalnie. ;)

bazyl

Etap proszenia i tłumaczenia też przeszedłem. PZU nadal twierdziło, że takie jest prawo (bo jest) i oni w związku z tym z chęcią zobaczą ode mnie pieniądze. Kwestia na kogo się trafi

SMuggi

A cos niedawno narzekales na UK, ze taki pojebany kraj :-) Mowilem Ci, ze wszedzie sa pojebancy..Kraj nie ma znaczenia.. ludzie sa wazni.. a wszedzie sa i dobrzy i zli

Przemek Piórkowski

No cóż, to jest Polska. MF pobrało niesłusznie akcyzę od sprowadzanych z UE aut. I teraz zwraca, zwróciło już ~200 milionów a to jest ~4% tego, co pobrali. He he he, tak się robi interesy!

> Wniosek: było załatwić sprawy formalnie. ;)

Nie z PZU, podobnie z TPSA czy PKO BP – to nie są normalne rynkowe firmy.

olo

Hej!
to że pzu to syf kady wie,
ale PTU to dopiero SYF!

w poprzednim roku ubezpieczeniowym miałem do zapłaty 606 PLN za rok ubezpieczenia.
wczoraj zachodze do tych debili, i okazuje się, że w tym roku oni chcą odemnie 1070 PLN !!!!!!!!!!!

jakim prawem taka kasa, pytam, usłyszałem: bo jestem z powiatu w którym w zeszłym roku był taki kalendarz, że mogli mnie ubezpieczyc, a w tym roku nie…więc mam więcej.
chyba z racji kontynuacji itd. powinienem miec pare groszy mniej w następonej składce, a tu taki wał!!
nikt mnie kuuuuuuurwa!!!!!!!!! nie informowal o zmianie oczekiwan płacowych względem mojej osoby / wkoncu to 464 PLN !!!!!!!
wystarczyloby zeby dali mi info, to od razu kopnołbym tych huji w dupe i poszedł gdzie indziej…

Skomentuj:

Nick
URI
Kod: code