Archiwum
- Listopad 2008 (2)
- Październik 2008 (2)
- Wrzesień 2008 (2)
- Sierpień 2008 (5)
- Lipiec 2008 (5)
- Czerwiec 2008 (3)
- Maj 2008 (1)
- Kwiecień 2008 (2)
- Marzec 2008 (3)
- Luty 2008 (9)
- Styczeń 2008 (2)
- Grudzień 2007 (2)
- Listopad 2007 (3)
- Październik 2007 (6)
- Wrzesień 2007 (8)
- Sierpień 2007 (5)
- Czerwiec 2007 (1)
- Maj 2007 (10)
- Kwiecień 2007 (5)
- Marzec 2007 (26)
- Luty 2007 (21)
- Styczeń 2007 (11)
- Grudzień 2006 (4)
- Listopad 2006 (9)
- Październik 2006 (6)
- Wrzesień 2006 (2)
- Lipiec 2006 (1)
- Czerwiec 2006 (13)
- Maj 2006 (2)
- Kwiecień 2006 (9)
- Marzec 2006 (1)
- Luty 2006 (2)
- Styczeń 2006 (17)
- Listopad 2005 (5)
- Październik 2005 (1)
- Sierpień 2005 (1)
- Lipiec 2005 (17)
- Czerwiec 2005 (2)
- Maj 2005 (4)
- Kwiecień 2005 (4)
- Marzec 2005 (7)
- Luty 2005 (20)
- Styczeń 2005 (24)
- Grudzień 2004 (21)
- Listopad 2004 (25)
- Październik 2004 (22)
- Wrzesień 2004 (38)
- Sierpień 2004 (5)
Kategorie
- Batalie (25)
- Emigracja (51)
- Komercha (4)
- Ogłoszenia (19)
- Ogólne (230)
- Opowiadacze (13)
- Pieprzenie (30)
- Podróże (23)
- Prasówka (6)
- Programowanie (42)
- Cocoa (14)
- iPhone (4)
- Mac OS X (17)
- Obj-C (12)
- Technikalia (21)
Czytam
Brit pop
Na wyspach istnieje dość specyfiiczny rodzaj muzyki. Nazywa się on Brit Pop i jest mocno udziwnionym rodzajem Pop muzyki. Bardzo rzadko się zdarza, że zespół tworzący taką muzykę wyrywa się i zdobywa sławę gdzieś dalej niż na tej wietrznej i deszczowej wyspie.
Cóż takiego innego jest w tej muzyce? Ciężko stwierdzić, ale po usłyszeniu jej raz, zawsze rozpozna się ją jako zupełnie inny trend. Muzyka, mimo że dość prosta, wpada w ucho. Nie każdy kawałek oczywiście. Ale coś je wiąże.
Być może to dziwne, ale jakoś bardziej zaczęła mi ta muzyka odpowiadać od momentu, kiedy tu zamieszkałem.
Załączam próbkę, która jeszcze pół roku temu utrzymywała się dość długo na topie list przebojów. Just Jack i ich utwór Starz in their eyes opowiada o innym, już mniej miłym trendzie. Bardzo wyspiarskim. Ale o tym kiedy indziej.
Miłego słuchania.
Lanooz
Brit pop to nie tylko odmiana popu. Ma w sobie coś z rocka, z indie i muzyki alternatywnej.
Jezuch
Mi się brit pop kojarzy z beznamiętnymi nudami. Czy z tamtejszej perspektywy wygląda to inaczej? ;)
bazyl
@Lanooz: Być może masz rację. Ale taka jest prawda, że jest to mieszanina kompletnie wszystkiego ;] Co ciekawe – czasem wychodzi całkiem ciekawie. Jak ten kawałek.
Anonim
Zaiste, „(b)ardzo rzadko się zdarza, że zespół tworzący taką muzykę wyrywa się i zdobywa sławę gdzieś dalej niż na tej wietrznej i deszczowej wyspie” – Oasis, Blur, Pulp, Kula Shaker, Suede, The Verve, Manic Street Preachers to przecież tylko wyjątki potwierdzające regułę :P A powyższy kawałek brzmi jak Badly Drawn Boy.
Karolina
Shit, poszło jako Anonim. A to ja!
Kasia
a ja brit pop w paru wydaniach nawet całkiem całkiem – i niektórych polskich naśladowców nawet bardzo;)


