Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

DISKLEJMER

Chwilowo brak disklejmera :P

-- Bazyl

BBC One: Breakfast Show

Jeśli ktoś z Was odbiera BBC One i ma ochotę zobaczyć moją mordę wypowiadającą się na temat Polskiej imigracji w jUKeju, zapraszam jutro rano.

Wchodzę na antenę około godziny 8smej rano.

Będzie śmiesznie. Już nie mogę się doczekać.

4 komentarze. Poziom: 0; Kategorie: Emigracja Ogłoszenia ; 31 października 2007 17:37:51.

Brit pop

Na wyspach istnieje dość specyfiiczny rodzaj muzyki. Nazywa się on Brit Pop i jest mocno udziwnionym rodzajem Pop muzyki. Bardzo rzadko się zdarza, że zespół tworzący taką muzykę wyrywa się i zdobywa sławę gdzieś dalej niż na tej wietrznej i deszczowej wyspie.

Cóż takiego innego jest w tej muzyce? Ciężko stwierdzić, ale po usłyszeniu jej raz, zawsze rozpozna się ją jako zupełnie inny trend. Muzyka, mimo że dość prosta, wpada w ucho. Nie każdy kawałek oczywiście. Ale coś je wiąże.

Być może to dziwne, ale jakoś bardziej zaczęła mi ta muzyka odpowiadać od momentu, kiedy tu zamieszkałem.

Załączam próbkę, która jeszcze pół roku temu utrzymywała się dość długo na topie list przebojów. Just Jack i ich utwór Starz in their eyes opowiada o innym, już mniej miłym trendzie. Bardzo wyspiarskim. Ale o tym kiedy indziej.

Miłego słuchania.

6 komentarzy. Poziom: 0; Kategorie: Emigracja ; 28 października 2007 16:29:25.

Cocoa

Ostatnio - po dyskusji ze znajomym na temat jego statystyk bloga - postanowiłem samemu sprawdzić po jakich słowach kluczowych ludziska wyszukują moje wypociny.

Poza podstawową frazą bazyl blog znalazła się inna.

Programowanie Cocoa

Gugiel wyjawił mi tajemnicę. W Polsce NIE MA materiałów na ten temat poza kilkoma bzdetnymi artykułami na jakiś wiki i kilkoma moimi (do tego z poważnymi błędami) artykułami.

Należałoby to chyba jednak zmienić.

Szukam chętnych :)

6 komentarzy. Poziom: 0; Kategorie: Cocoa Pieprzenie Programowanie ; 12 października 2007 13:36:34.

Półmetek A6W - czyli kuracja odchudzająca

Jak już wcześniej pisałem, zabrałem się (po długich namowach kobiety) za zrobienie coś z postępującą lustrzycą. Wybrałem (ee.. -śmy?) metodę A6W. Pora pokazać wstępne rezultaty kuracji.

Uwaga, wpis zawiera "obsceniczne" zdjęcia mojego obleśnego brzucha!

  • Z czegoś takiego startowałem, choć prawda jest taka, że było znacznie gorzej. To zdjęcie po pierwszych dwóch dniach kuracji. Waga startowa: 91kg.
  • Po pierwszym tygodniu byłem zaskoczony efektami. Straciłem 5kg!!! Brzuch stężał i tłuszczyk się ubił. Już mniej upadał mi na jajka. Od razu jakoś lżej było. Waga: 86kg.
  • Dwa tygodnie kuracji dały w kość zarówno mnie jak i brzuchowi. Pampers przy ćwiczeniach zaczął być obowiązkowy, ale efekt... Zbity brzunio. Zacząłem widzieć swoje kolana, a spodnie mimo paska musiałem co chwila podciągać. Schudłem już mniej, ale sądzę, że pod tłuszczykiem też zaczęła się rewolucja. Waga: 82kg.
  • Dziś mija 3 tygodnie i jestem coraz bardziej zadowolony. Mimo, że zdjęcia kiepsko to pokazują, to tłuszcz jest już niewielki, a wcięcia w nim wynikają z warstwy pod tłuszczem. Czuję już uformowane mięśnie. Tylko tłuszczyk je trochę zbytnio przykrywa. Znów waga spadła, ale niewiele i wątpię by spadła bardziej. Waga: 79kg.


Jak widać - wyniki imponujące. Szczególnie, że to dopiero połowa kuracji. Jeszcze drugie tyle. Do bólu brzucha się już przyzwyczaiłem. Szczególnie, że momentami jest nawet... przyjemny. Nie, nie, nie jestem masochistą! Po prostu "ból" to owe czucie mięśni pod spodem. I wychodzi na to, że zobaczę je, kiedy kuracja się skończy.

Nie wiem jak wy, ale ja jestem zaskoczony. Nie miałem pojęcia, że w tak krótkim czasie można dokonać czegoś takiego!

Ciuchy - owszem - muszę wymienić. Ale czuję się wyśmienicie. Samopoczucie znacznie mi poprawiło. Znajomy z pracy, który ma 51 lat a wygląda rzeźko (maniak siłowni), mówi że dla faceta jednak wygląd ma znaczenie i żebym kontynuował, a potem może rozbudował coś na klatce piersiowej do kompletu. Mówi, że zacząłem idealnie, bo brzuch najważniejszy jest (razem z plecami) do rozbudowywania wszystkiego innego. To tzw core. No cóż. Musi mieć rację.

Wracając do pytania: czy warto?

Odpowiedź pozostawiam Wam...

13 komentarzy. Poziom: 0; Kategorie: Batalie Pieprzenie ; 09 października 2007 01:22:03.

Dla mnie to by była kompletna porażka

...gdyby obcokrajowiec zaczął mi poprawiać dokumenty (ortografia, interpunkcja, gramatyka), które sam napisałem w swoim ojczystym języku.

A oni się tylko cieszą z tym swoim grymasem, jak robię to po raz setny.

18 komentarzy. Poziom: 0; Kategorie: Emigracja ; 05 października 2007 11:27:25.

Poczta...

Poczta Polska to miodzio w porównaniu do Brytyjskiej.

Kretyni stworzyli sobie takie "zasady", że jeśli w budynku jest domofon, to oni na górę nie wejdą, tylko zostawią awizo.. często nie w skrzynce, tylko gdzieś zatknięte, żeby wszyscy mogli poczytać. Paczek nie noszą raczej w ogóle. Tylko awiza.

Właśnie dziś, ogłosili strajk.

Przez tydzień nie będę miał poczty. Po raz 5ty w tym roku zresztą.

Jak dla mnie to mogą ich wystrzelać.

9 komentarzy. Poziom: 0; Kategorie: Emigracja ; 05 października 2007 09:05:18.