Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

Rejestracja stron

Właśnie przeczytałem sobie uważnie notki na portalach, że niby moją stronę mam rejestrować w sądzie i płacić za to pieniądze, bo jest blogiem i uaktualniam ją częściej niż raz w roku.

Wysoki sądzie, najwyższa izbo, panowie i panie politycy.

Poprzewracało Wam się już w Waszych szacownych dupach. Nie jest moją winą, że nie potraficie rządzić ani sądzić. Takie prawo możecie sobie wsadzić głęboko tam gdzie słońce Wam już nie dochodzi. Polecam jednak na przyszłość zapytać się kogoś kto ma mózg na temat prawa, które chcecie stanowić i (o mój Boże!) sankcjonować.

Sądzę również, że powinniście się przebranżowić i zająć - na przykład - ogrodnictwem. Bo pseudopolityka jaką uprawiacie już nawet nie jest śmieszna. Jest tragikomedią. Śmieje się z Was cały świat, a Wy tylko podrygujecie w tańcu pacynek.

futrzasty

Podpisuję się pod powyższym wszystkimi łapami ;)

Mr. Am/Pm

W pełni się zgadzam.
Niedługo będziemy płacić za każdy post napisany na jakimkolwiek forum.
Nie mają co robić?

Jajcus

W życiu nie zrobiłeś jakiegoś buga w programie wynikającego z tego, że nie przewidziałeś jakiejś sytuacji?
To prawo pewnie zostało stworzone, gdy Internet się praktycznie nie liczył. Wymóg rejestracji wygląda mi na jakiś relikt PRL. A o tym, że prawo może uderzyć w redaktorów stron WWW po prostu jeszcze nikt przy żadnej nowelizacji nie pomyślał.
Sejm będzie można ocenić po tym, jak szybko te przepisy poprawią. Na razie ma minusa za spóźnienie (o wątpliwościach wiadomo od jakiegoś czasu (patrz vagla.pl), teraz tylko pojawiło się orzeczenie Sądu Najwyższego).

futrzasty

http://vagla.pl/ hę? ;)

Jezuch

A ja chciałem zauważyć, że Sąd Najwyższy to nie rząd i nie uprawia polityki.

bazyl

Jajcuś: Orzeczenie Sądu Najwyższego interpretuje prawo. Zamiast zbyć sprawę, zaleca sankcjonowanie. Teraz każdy dupek, jak podpadnie mu ktoś z jakiegoś bloga, może podać wariata do sądu i wsadzić za kratki.

Ten kraj nie działa już w ogóle.

bazyl

Jezuch: chyba napisałem do kogo się zwracam i w jakiej sprawie? A może to nie jest jednak czytelne.

Jajcus

dokładniej: http://prawo.vagla.pl/node/7432 i podlinkowane tam artykuły z tego samego serwisu.

futrzasty

Tak prawdę mówiąc, bardzo łatwo jest to prawo ominąć. Wystarczy publikować wpisy minimum 2 razy dziennie lub nieregularnie.

Jajcus

bazyl: U nas nie ma prawa precedensowego i AFAIK inne sądy nie muszą (chociaż jest to „w dobrym tonie”) jego interpretacji stosować. Poza tym to czy ktoś łamie jakiś przepis nie musi oznaczać, że ma być ukarany (jest jeszcze jakaś „szkodliwość społeczna” itp.).
A interpretacja prawa powinna być IMHO jak najprostsza i jednoznaczna, nawet jeśli najprzyjemniejsza. Wtedy wiadomo co poprawiać. Ja wolę widzieć poprawkę buga, niż workaround (jakim byłaby interpretacja w jakiś pokrętny sposób wyłączająca pisma internetowe). A wiadomo, że jak się ludzie do workaroundów przyzwyczajają, to potem nie ma komu błędu poprawić...

bazyl

Jajcus: Nie bój nie bój. W najbliższym czasie precedensów się naooglądasz i nasłuchasz/naczytasz. Idzie nowe.

Zadaję sobie tylko jedno pytanie:

- Kupi ten cały burdel (czyt. kraj) jakiś szejk, czy po prostu cofniemy się do epoki kamienia łupanego i załatwiania spraw maczugą?

Jajcus

Może jednak poczytaj u vagli na ten temat… Wygląda na to, że to jednak tylko szum o nic. Jedni linkują do drugich przekręcając sens orzeczenia SN, a ono jeśli coś znaczy to tylko w jednej konkretnej sprawie. A co dokładnie znaczy to jeszcze nikt nie wie, bo SN jeszcze nie wydał uzasadnienia…
Ale oczywiście afery to to co Polacy lubią najbardziej, więc rozdmuchują jak mogą :-)

klisu

To chyba Jefferson powiedział, że wolna prasa jest ważniejsza od wolnego rządu.

Trzeba głosować na UPR, ci nawet wspominają o regulowaniu takich rzeczy.

Berbel

gdzie mam zarejestrować mojego Jogga żeby nie być ściganym przez Prokuraturę?

Kasia

mogę płacić – o ile mi zagwarantują tantiemy z czytelników…

cimlik

Kpina Panowie, a jeśli ktoś kpi, to ja mam prawo go olać.

foresst

Rozwiązanie jest jedno głosować na UPR !!!

Łukasz :]

I co, to już działa? Już możemy iść siedzieć? Gdzie mogę się zarejestrować? Chore po prostu…

alek

Ta ustawa powstała w czasach gdy o Internecie jeszcze nikt nie słyszał, więc nie ma się co dziwić, że nijak nie da się go do internetowej rzeczywistości dopasować. Co prawda od tego czasu mógł ją ktoś dostosować ale może lepiej, że nasi posłowie nie mieli na to czasu. Któż wie co mogliby wymyśleć.

egzemplarz

Ręce i nogi opadają ;].

klisu

A moje pytanie brzmi: po kiego grzyba to dostosowywać i regulować? Jeśli jest to działalność gospodarcza to niech płaci (niskie) podatki, jeśli nie jest, niech sobie piszą co chcą i kiedy chcą.

klisu

a tak BTW to moja strona użytkownika na last.fm aktualizowana przy każdym odsłuchaniu piosenki też podpada pod ustawę?

Skomentuj:

Nick
URI
Kod: code