Archiwum
- Listopad 2008 (2)
- Październik 2008 (2)
- Wrzesień 2008 (2)
- Sierpień 2008 (5)
- Lipiec 2008 (5)
- Czerwiec 2008 (3)
- Maj 2008 (1)
- Kwiecień 2008 (2)
- Marzec 2008 (3)
- Luty 2008 (9)
- Styczeń 2008 (2)
- Grudzień 2007 (2)
- Listopad 2007 (3)
- Październik 2007 (6)
- Wrzesień 2007 (8)
- Sierpień 2007 (5)
- Czerwiec 2007 (1)
- Maj 2007 (10)
- Kwiecień 2007 (5)
- Marzec 2007 (26)
- Luty 2007 (21)
- Styczeń 2007 (11)
- Grudzień 2006 (4)
- Listopad 2006 (9)
- Październik 2006 (6)
- Wrzesień 2006 (2)
- Lipiec 2006 (1)
- Czerwiec 2006 (13)
- Maj 2006 (2)
- Kwiecień 2006 (9)
- Marzec 2006 (1)
- Luty 2006 (2)
- Styczeń 2006 (17)
- Listopad 2005 (5)
- Październik 2005 (1)
- Sierpień 2005 (1)
- Lipiec 2005 (17)
- Czerwiec 2005 (2)
- Maj 2005 (4)
- Kwiecień 2005 (4)
- Marzec 2005 (7)
- Luty 2005 (20)
- Styczeń 2005 (24)
- Grudzień 2004 (21)
- Listopad 2004 (25)
- Październik 2004 (22)
- Wrzesień 2004 (38)
- Sierpień 2004 (5)
Kategorie
- Batalie (25)
- Emigracja (51)
- Komercha (4)
- Ogłoszenia (19)
- Ogólne (230)
- Opowiadacze (13)
- Pieprzenie (30)
- Podróże (23)
- Prasówka (6)
- Programowanie (42)
- Cocoa (14)
- iPhone (4)
- Mac OS X (17)
- Obj-C (12)
- Technikalia (21)
Czytam
Radio
Moze to dosc dziwne, ale jeszcze nie mam w domu telewizora. I szczerze mowiac nie do konca mi sie do tego spieszy. Jestem uzalezniony od internetu, nie telewizji.
Ostatnio jednak okazalo sie, ze jeszcze w jeden sposob lubie spedzac czas. Sluchajac radia.
Za tych czasow nie tak odlegle przeszlych w Polsce nie zwyklem wlaczac radioodbiornika nigdy. Bo po co? Jedyne radio, ktore bylo dla mnie jako takie i znosne byla Trojka. Pozostale niestety bily glupota prowadzacych i czesto zle dobranoa muzyka. I nie mowie tutaj o niewpasowaniu sie w moje gusta. Sam fakt, ze jedna piosenka to spokojna piosenka o milosci z gatunku pop, po ktorej graja wielkie ryzdum-pizdum typu heavy metalu, czy ostrego techno (sa kawalki tego typu, ktore i ja lubie, wiec prosze nie czuc sie urazonym) wywoluje u mnie drgawki.
Bo jak mozna byc takim debilem, ze sie miesza gatunki i nie tonuje przejsc pomiedzy nimi? Z wiarygodnych zrodel wiem, ze to podstawowa umiejetnosc radiowego DJa. No ale jesli maja oni w glowie siano...
Konczac wywod. Radio jest po prostu do kitu.
Tak przynajmniej sadzilem do teraz.
W UK sa trzy podstawowe stacje radiowe. BBC Radio One (gdzie graja nowosci wszelkich gatunkow) BBC Radio Two (bardziej rockowe) i BBC Radio Three (z muzyka dla trzeciego pokolenia wstecz).
Z wiadomych wzgledow - najbardziej pasuje mi Radio One. I wlasnie jego slucham calymi dniami. Radio w komorce pomaga mi w tym. Dojazdy do i z pracy rowniez uprzyjemniam sobie radiem. Sluchajac audycji, muzyki. I to jest fajne. Prowadzacy moze pozwalaja sobie czasem na zbyt wiele, ale nie sa debilami. Ich jezyk jest bogaty, a gagi typowo angielskie - stonowane. Do tego wyraznie trafiaja do mlodziezy oferujac naprawde fajne konkursy. I to nie koniecznie z nagrodami!
Ludzie tutaj troszeczke bardziej na luzie podchodza do zycia. Ja w SMSowa ruletke na przyklad raczej bym nie zagral, ale tutaj robia to ludzie nawet z mojej pracy i maja z tego powodu strasznie duzy ubaw.
Zasada jest prosta. Wszyscy wyciagaja telefonu komorkowe, pisza nowego SMSa z tekstem "Kocham Cie!", po czym wchodza do ksiazki adresowej, wciskaja klawisz przewijania i na wyrazny rozkas "STOP" prowadzacego, wszyscy na slepo wysylaja owego SMSa do osoby, na ktorej sie zatrzymaly. Na slepo zazwyczaj.
Potem ze smiechem sprawdzaja, ze np wyslali go do swojego bylego/bylej albo do wlasnego szefa.
Inna ciekawa zabawa jest Chinskie Zarcie. Ktos dzwoni do radia podajac ulubiona knajpe chinska z adresem, przekazujac rowniez prowadzacym informacje na temat jej karty dan (ale tylko dla prowadzacych). Rzuca przy tym numerem potrawy przez niego ulubiona.
Zadaniem sluchaczy jest zgadnac co sie kryje pod tym numerem. Wtedy dostana dostawe do domu z owej knajpy wybranego dania dla dwojga. Nie koniecznie zgadywanego. Fajne jest to, ze ludzie nie szukaja na sile karty dan w internecie. To bylo by oszustwo. Autentycznie zgaduja. W podziece za fair play prowadzacy w ciagu 3 godzin dostarczaja zarcie na teren dosc rozlegly, obejmujacy wieksza czesc Anglii.
Jeszcze inna zabawa jest Celebrity Tarzan. Codziennie rano prowadzacy pytaja, kto jest dzisiejszym Tarzanem. To osoba z tego szumnego grona "celebrity", ktora krzyczy tarzanowe "aaaaaaa" nagrane przez radio. To wszystko co wiadomo. Reszty trzeba sie domyslec. Ludzie dzwonia i staraja sie zgadnac. A dzwoni ich mnostwo.
Ludzie po prostu sie bawia.
A ja razem z nimi, wduszam w siebie bogactwo jezyka i bardzo milusinskie gagi (choc czasem przyostre). Duzo rzeczy wymyslaja w biegu. Wyraznie widac po nich inwencje tworcza. W trakcie audycji moga wymyslec jakas nowa jego czesc. Nowy pomysl. I to jest fajne. Duzo mozliwosci. Codziennie cos moze Cie zaskoczyc.
Dodatkowo widac wyraznie, ze prowadzacy bawia sie nie gorzej niz sluchacze. Bywaja wpadki, ale zawsze potrafia z nich szybko wybrnac. Profesjonalisci.
I to wlasnie dlatego lubie to radio. W przeciwienstwie do niegktorych polskich, gdzie sepleniacy dupek z sianem zamiast mozgu jaka sie probujac wypowiedziec pare zdan, zanim znow pusci lupanke, ktora ni jak nie pasuje do utworu, ktory puscil jeszcze chwile temu.
Mamuśka :-)
Bez radia nie wyobrazam sobie zycia codziennego :)
Polskiej Trojki slucham od poczatku jej istnienia i jestem jej wierna mimo niektorych zmian... Odpowiada mi sposob prowadzenia, humor i muzyka.
Teraz mozna jej sluchac on-line polecam
http://www2.polskieradio.pl/sluchaj/
Szczegolnie polecam niedziele od 10 do 17 :)
BBC Radio 1 tez jest on-line
http://www.bbc.co.uk/radio1/
no to poslucham sobie troche dla odmiany :)
A ktorego słucha Jeremy Clarkson ? przypadkiem nie BBC 4 ? :)
lemiel
Mi się kojarzy babcia Adriana Mole'a słuchająca BBC Four...
Posłucham online jak jest, bo faktycznie nie myślałem o tym.
Kytutr
Polska Trójka się skończyła.
LarryN
TV w UK jest całkiem ok. W pensjonaciem mam 4 kanały na krzyż, ale da się je oglądać.


