Archiwum
- Listopad 2008 (2)
- Październik 2008 (2)
- Wrzesień 2008 (2)
- Sierpień 2008 (5)
- Lipiec 2008 (5)
- Czerwiec 2008 (3)
- Maj 2008 (1)
- Kwiecień 2008 (2)
- Marzec 2008 (3)
- Luty 2008 (9)
- Styczeń 2008 (2)
- Grudzień 2007 (2)
- Listopad 2007 (3)
- Październik 2007 (6)
- Wrzesień 2007 (8)
- Sierpień 2007 (5)
- Czerwiec 2007 (1)
- Maj 2007 (10)
- Kwiecień 2007 (5)
- Marzec 2007 (26)
- Luty 2007 (21)
- Styczeń 2007 (11)
- Grudzień 2006 (4)
- Listopad 2006 (9)
- Październik 2006 (6)
- Wrzesień 2006 (2)
- Lipiec 2006 (1)
- Czerwiec 2006 (13)
- Maj 2006 (2)
- Kwiecień 2006 (9)
- Marzec 2006 (1)
- Luty 2006 (2)
- Styczeń 2006 (17)
- Listopad 2005 (5)
- Październik 2005 (1)
- Sierpień 2005 (1)
- Lipiec 2005 (17)
- Czerwiec 2005 (2)
- Maj 2005 (4)
- Kwiecień 2005 (4)
- Marzec 2005 (7)
- Luty 2005 (20)
- Styczeń 2005 (24)
- Grudzień 2004 (21)
- Listopad 2004 (25)
- Październik 2004 (22)
- Wrzesień 2004 (38)
- Sierpień 2004 (5)
Kategorie
- Batalie (25)
- Emigracja (51)
- Komercha (4)
- Ogłoszenia (19)
- Ogólne (230)
- Opowiadacze (13)
- Pieprzenie (30)
- Podróże (23)
- Prasówka (6)
- Programowanie (42)
- Cocoa (14)
- iPhone (4)
- Mac OS X (17)
- Obj-C (12)
- Technikalia (21)
Czytam
Cheleb
Siekacy deszcz i czasem przejmujacy wiatr byly glownym bohaterem ostatnich swiat z okazji urodzin SynaSzefa™. Bardzo podobnie bylo w Sylwestra. Nawet nie trzeba bylo tego Sylwestra spedzac. Sam zszedl ;]
Nie ma za bardzo o czym opowiadac. Byl alkohol, byly maile, smsy i telefony od ludzi. Czasem od ludzi, ktorych nie spodziewalem sie przeczytac, czy uslyszec. Bylo milo. Choc na pewno bylo by milej, gdyby towarzystwo bylo mieszane. Niestety jedyne kobiety, jakie widzialem przez ostatnie kilka dni krzyczaly z balkonu dwa pietra wyzej "Szczesliwego nowego" i laly we mnie szampanem. Bardzo specyficzny system podrywu.
No coz. Nowy rok rozpoczal sie a z nim kolejne wyzwania. Jakis plan na ten rok mam. Zalozenia noworoczne rowniez. Czesc z nich wykonuje juz, czesc wykonam troche pozniej, czesci juz mi sie odechcialo wykonywac. Mam jednak nadzieje, ze ludziska milo spedzily te przerwe w naturalnym pracowniczo-szkolnym trybie zycia. Bylo - minelo. Teraz pora wrocic do noworocznych postanowien i wziac sie w garsc
Ja tym czasem juz marze o powrocie do domu z pierwszego dnia. Musze wykonac jeszcze pewne zakupy, ale na cale szczescie krotkie i w konkretnym miejscu.
Spelnienia waszych noworocznych postanowien! Bo o to czasem trudniej niz o spelnienie zyczen :) Tymczasem pozwolcie mi sie rozkoszowac spelnionym marzeniem. Prawdziwy chlebek na zakwasie na angielskiej ziemi. Nawet napisali na nim po polsku "Polski cheleb"
Mamuśka :-)
Oj zbyt długie leniuchowanie nie wychodzi Ci na dobre ;-) przecież w tym czasie bywało też ciekawie, chyba nie tylko nudno, co ? ;-)
Życzę Ci żeby się nie odechciewało żadnych postanowień a po kolei sobie je realizuj, masz na to dużo czasu bo jakies 362 dni jeszcze zostało ;-)
A ten "Polski cheleb" na zakwasie dobry jest ? Jak na zakwasie to taki bardzo tradycyjny.
Nasz Sylwester też jakoś sobie sam przeszedł niespodziewanie, Niut wcale się nie boi petard za to takiego jednego domownika to owszem nadal unika jak tylko może... szkoda :-(
No i dzisiaj wraca już na swoje miejsce.
Ryba
TrejdMark, trejdmark! :)
Nie wpadaj w splina, rob pan niewiarygodne cuda z kodem... I byc moze spotkamy sie byznesowo :)
I czemu na 3 styczen blokada komentarzy na zarejestrowanych... taki ladny zielony film chcialem opowiedziec... :D
bazyl
Ty generalnie za duzo bys chcial, panie Ryba :)
Ryba
Juz tam za duzo... rejestrowac mi sie nie chce :D
Wszystkie wpisy w 2007 beda mogli komentowac tylko zarejestrowani?
A - czytasz w rabocie emalie prywatna na gmailu?
bazyl
Nie moge. strona gmail jest zablokowana. Ale czasem czytam przez komorke. Do tego jutro bede mial juz internet w domu :)


