Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

Swieta na emigracji

Dzis jestem ostatni dzien w pracy przed swietami.
Tak po prawdzie to jestem po raz ostatni w tym roku, bo okazalo sie, ze mimo krotkiej pracy tutaj juz przysluguje mi jakis urlop, ktory najlepiej wykorzystac do konca roku. Tak wiec nagle zrobilo mi sie duuuzo wolnego czasu :)

Z jednej strony nie narzekam, z drugiej... Swieta i Sylwestra spedze raczej sam. Wiekszosc ludzi, ktorych tu znam pracuja w mniej ambitnych pracach, ktore zmuszaja je do pracy rowniez w rozne "wolne" dni. Nie do konca mam jeszcze plan co ze soba zrobic przez ten okres.

Ale nadal nie narzekam. Bo po co? W chwile moment wszystko moze sie zmienic. W przyszlym roku na pewno bede mial juz prawdziwe swieta. Zapewne pojade do rodzicow. Teraz jestem troszke uziemiony, bo paszport lezy w urzedach. Do tego planuje wakacje. Prawdziwe wakacje w koncu. Wyjazd gdzies do jakiegos kurortu all inclusive. Nie bede sie szczypal. Pracowalem na to tyle lat. W koncu musze pokazac samemu sobie po co tak wylewam z siebie poty :)

Zycze wesolych swiat. I fajnego nowego roku, bo (niestety) u mnie w domku internetu jeszcze niet. Co oznacza rowniez, ze nie bede mial kontaktu ze swiatem przez cale moje wolne. Az do drugiego stycznia.

Napracowalem sie w Polsce, napracowalem sie tutaj, szukajac swojego miejsca do zycia, zalatwiajac mnostwo papierkowej roboty... I w koncu moge odpoczac. Wino, czipsy i pozyczony w wypozyczalni film DVD.

Zaraz wychodze z pracy. Dostalem maila, ze dzis, z okazji swiat, mamy sobie pojsc o 14stej do domku.

W KONCU WOLNE! Pora sie wybyczyc :)

Kasia

to Wesołych;)

Mamuśka :-)

No to miłego byczenia się :) i życzę Ci super wakacji w nadchodzącym roku :) do usłyszenia przez telefon :)

Ryba

Łajzo!

Moj ty czarnuchu na wyspie, mimo niesprzyjajacych dla ciebie okolicznosci przyrody - wesolych, spokojnych i nie-dolkowych urodzin Syna Szefa, niedoszlego Krola Polski :)
podpisano: Twoj czarnuch w kraju

Skomentuj:

Nick
URI
Kod: code