Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

DISKLEJMER

Chwilowo brak disklejmera :P

-- Bazyl

Dalsze prace

Nie wiedzieć kompletnie dlaczego, rozpocząłem prace nad składaniem drugiego rozdziału.
Może po prostu jest mi ciężko nie myśleć o tym opowiadaniu. Może będzie tak, że jak skończę już wszystkie części, usiądę i spróbuję to napisać jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze. Może w końcu nauczę się dobrze składać zdania.
Póki co, jest to straszna popelina.
Będę wystawiał te teksty tutaj. Bo przecież ktoś musi je komentować.
Proszę jedynie o to, by te komentarze były. Zanotowałem ponad 100 ściągnięć tego tekstu (w tym dwa bot'a), ale odzew miałem jedynie od paru znajomych (za co dziękuję) i jednego nieznajomego (za co tym bardziej bardzo dziękuję).
Ja wiem, że kiepskich tekstów komentować nie warto. Jednakże w tym przypadku po prostu staram się nauczyć. Do tych celów potrzebuję pomocy.
Nie mam mentora. Moim pisarskim guru jest mój ojciec, który zresztą dość dokładnie stara się mi pomóc, czasem nawet przepisując fragmenty. Tekst, rzeczywiście jest wtedy lepszy, ale już nie mój. Żeby dojrzeć do takiej perfekcji potrzebuję czasu i pomocy znacznie większej grupy ludzi. Wiecie jak to jest z rodzicami. Wiemy, że mają przeważnie rację, ale znacznie ciężej jest nam dopuścić to do swoich własnej głowy rację swoich własnych rodziców, niż obcej osoby.
I ja potrzebuję się nauczyć znacznie więcej pokory i dokładności. Dlatego wcale nie uważam, że należy mnie oszczędzać.

To w sumie tyle. Wyżyłem się. Idę pisać
Bo w końcu coś trzeba robić, no nie?

8 komentarzy. Poziom: 0; Kategorie: Batalie Opowiadacze ; 01 lipca 2006 00:49:52.