Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

DISKLEJMER

Chwilowo brak disklejmera :P

-- Bazyl

Szalenstwo niemieckiego tygodnia cz. 1

Pisze bez polskich znakow. Bo takich nie posiadam. Siedze wlasnie przed niemiecka klawiatura z niemieckim windowsem w swojej firmie... Tylko w oddziale odleglym o prawie 1000km od mojego domu.

Jak sie tu znalazlem? Przyjechalem samochodem. Byla to podroz stulecia. Niczym w filmie Interstate 60 pedzilem przez autostrady i cieszylem sie wolnoscia.

Bylo fajnie. Zwiedzilem kawalek swiata, zajrzalem do kumpla w Hannoverze. A teraz siedze i sie nudze. Czekam na szkolenie, ktore moze zawazyc o moich lostach w tej firmie. Trzymajcie kciukasy.

4 komentarze. Poziom: 1; Kategorie: Ogólne ; 20 czerwca 2005 12:00:27.

Delegacja

No proszę. Szykuje mi się delegacyjka. Będą mnie uczyć i jeszcze dostanę dietę. Lubię takie rozwiązania :)

Relację spiszę po powrocie. Czyli za jakieś półtora tygodnia.

Paps.

2 komentarze. Poziom: 1; Kategorie: Ogólne ; 16 czerwca 2005 16:02:37.