Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

Akrobacje i ich konsekwencje

Wczoraj zostałem wyciągnięty na imprezę integracyjną w firmie. Było miło. Może piwa i grańsko. W kręgle, w bilard...

Te kręgle będę zapewne długo pamiętać. A raczej moje palce u nóg.

Podczas jednego z rzutów, noga wypadła mi za daleko, poślizgnęła mi się na śliskim torze i całą masą oraz impetem klapnąłem dupą na drugą nogę która akurat stała na samych palcach.

Zrobiło się *gruch*... i teraz się zastanawiam, czy iść z tym na pogotowie, czy nie... Bo gips mi się jakoś nie widzi...

Mam nauczkę na przyszłość. Nie pić tyle, a jak już pić to nie grać. Z drugiej strony nigdy bym nie podejrzewał, że kręgle to taka niebezpieczna gra...

Z informacji dla Rrrodrigusia - iBook się sprawuje dobrze, jestem z niego bardzo zadowolony. Problem w tym, że odkąd zacząłem pracować w nowej firmie, jakoś nie mam siły po powrocie do domu jeszcze włączać komputra. Szkoda mi czasu.

Elektroniczny Kizior

Morze, ciemnoto ortograficzna 8PPP

Rolnikus de Faru

Ja sobie kiedyś palca złamałem u stopy (tzn. tak mi się wydaje bo duży taki się zrobił i niezginał się do końca i tak mu zostało) ale trzy dni później miałem zawody i brałem w nich udział. Więc da się żyć..
A do lekaża warto pójść... nawet jak ci powiedzą że złamany to zawsze możesz uciec .. :P nikt nie zauważy.... :)

Skomentuj:

Nick
URI
Kod: code