Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

Dzień pierwszy - start

Wstałem!
Jestem pod dzikim wrażeniem, że mi się to udało, ale wstałem. Obudziłem się sam, bo oczywiście budzika zapomniałem włączyć. Trasę do pracy, którą będę przemierzał na piechotę, już mam opracowaną. Za chwilę zbiorę swój szanowny tyłek, ubiorę się i wybiorę na pierwszy dzień w pracy. Pierwszy i ostatni dzień tak późno, ponieważ tylko dziś mam na 10tą, a od jutra już budzik będzie mnie budzić jeszcze wcześniej.

Pora zmierzyć się z rzeczywistością i dowiedzieć się w końcu, co będę robić i w jakim języku :). Idę umyć zęby...

Mamuśka

Powodzenia

Jezuch

Spóźnić się pierwszego dnia do pracy to niezły bajer... ;)

Skomentuj:

Nick
URI
Kod: code