Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

DISKLEJMER

Chwilowo brak disklejmera :P

-- Bazyl

Akrobacje i ich konsekwencje

Wczoraj zostałem wyciągnięty na imprezę integracyjną w firmie. Było miło. Może piwa i grańsko. W kręgle, w bilard...

Te kręgle będę zapewne długo pamiętać. A raczej moje palce u nóg.

Podczas jednego z rzutów, noga wypadła mi za daleko, poślizgnęła mi się na śliskim torze i całą masą oraz impetem klapnąłem dupą na drugą nogę która akurat stała na samych palcach.

Zrobiło się *gruch*... i teraz się zastanawiam, czy iść z tym na pogotowie, czy nie... Bo gips mi się jakoś nie widzi...

Mam nauczkę na przyszłość. Nie pić tyle, a jak już pić to nie grać. Z drugiej strony nigdy bym nie podejrzewał, że kręgle to taka niebezpieczna gra...

Z informacji dla Rrrodrigusia - iBook się sprawuje dobrze, jestem z niego bardzo zadowolony. Problem w tym, że odkąd zacząłem pracować w nowej firmie, jakoś nie mam siły po powrocie do domu jeszcze włączać komputra. Szkoda mi czasu.

2 komentarze. Poziom: 1; Kategorie: Ogólne ; 29 kwietnia 2005 12:00:06.

Wiadomość testowa

Ja tylko sprawdzam, czy ten jogg jeszcze żyje :P

4 komentarze. Poziom: 1; Kategorie: Ogólne ; 29 kwietnia 2005 11:42:29.

Dzień pierwszy - start

Wstałem!
Jestem pod dzikim wrażeniem, że mi się to udało, ale wstałem. Obudziłem się sam, bo oczywiście budzika zapomniałem włączyć. Trasę do pracy, którą będę przemierzał na piechotę, już mam opracowaną. Za chwilę zbiorę swój szanowny tyłek, ubiorę się i wybiorę na pierwszy dzień w pracy. Pierwszy i ostatni dzień tak późno, ponieważ tylko dziś mam na 10tą, a od jutra już budzik będzie mnie budzić jeszcze wcześniej.

Pora zmierzyć się z rzeczywistością i dowiedzieć się w końcu, co będę robić i w jakim języku :). Idę umyć zęby...

2 komentarze. Poziom: 1; Kategorie: Ogólne ; 04 kwietnia 2005 08:42:50.

Tak, to też spam

Wiem, że nie powinienem naśladować tłum. Lecz tym razem jest to specjalnie ważne. Odszedł człowiek. Może i był papieżem, może był ikoną wiary, której nie wyznaję. A mimo to jest tak ważny dla nas wszystkich. Całe życie poświęcił innym. Nigdy bym nie odważył się na takie poświęcenie.

Nie jestem wierzący a płaczę. Bo istnieją ludzie warci naszej uwagi. Tacy jak on. A on odszedł. Idąc za słowami mojego znajomego. Ten świat jest zły. A my pozostajemy w coraz gorszym towarzystwie.

3 komentarze. Poziom: 1; Kategorie: Ogólne ; 02 kwietnia 2005 22:18:46.