Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

Własność

Rano, ledwo trzymając się na nogach, wpadłem do łazienki, ogolić się i umyć zęby. Byłem po wieczornej kąpieli. Kiedy już wychodziłem z domu, przypomniałem sobie, że zapomniałem telefonu.

Już z telefonem w reku jechałem autobusem, kiedy okazało się, że telefon nie jest jedyną rzeczą o jakiej nie przysżło mi pomyśleć przed wyjściem.

Nie mam portfela.

Jadę na gapę. Bilet miesięczny został w portfelu. To nieważne. Bo nie mam dokumentów, więc jak mnie spiszą? Nie mam pieniędzy, dzięki czemu dziś będę głodował i siedział o suchym pysku. Ani kart kredytowych. One też zostały tam.

Przejebane. A jeszcze trzeba wrócić.

Dziś jest bardzo, ale to bardzo zły dzień.

ciotka-klotka

naprawde nie masz nikogo, kto pozyczyłby Ci te przysłowiowe pare groszy na bułkę? Nikogo, kto by Cie poczęstował kanapką? Biedactwo

bazyl

Nie, nie mam. Są rzeczy o których lepiej nie wiedzieć na mój temat.

Skomentuj:

Nick
URI
Kod: code