Archiwum
- Listopad 2008 (2)
- Październik 2008 (2)
- Wrzesień 2008 (2)
- Sierpień 2008 (5)
- Lipiec 2008 (5)
- Czerwiec 2008 (3)
- Maj 2008 (1)
- Kwiecień 2008 (2)
- Marzec 2008 (3)
- Luty 2008 (9)
- Styczeń 2008 (2)
- Grudzień 2007 (2)
- Listopad 2007 (3)
- Październik 2007 (6)
- Wrzesień 2007 (8)
- Sierpień 2007 (5)
- Czerwiec 2007 (1)
- Maj 2007 (10)
- Kwiecień 2007 (5)
- Marzec 2007 (26)
- Luty 2007 (21)
- Styczeń 2007 (11)
- Grudzień 2006 (4)
- Listopad 2006 (9)
- Październik 2006 (6)
- Wrzesień 2006 (2)
- Lipiec 2006 (1)
- Czerwiec 2006 (13)
- Maj 2006 (2)
- Kwiecień 2006 (9)
- Marzec 2006 (1)
- Luty 2006 (2)
- Styczeń 2006 (17)
- Listopad 2005 (5)
- Październik 2005 (1)
- Sierpień 2005 (1)
- Lipiec 2005 (17)
- Czerwiec 2005 (2)
- Maj 2005 (4)
- Kwiecień 2005 (4)
- Marzec 2005 (7)
- Luty 2005 (20)
- Styczeń 2005 (24)
- Grudzień 2004 (21)
- Listopad 2004 (25)
- Październik 2004 (22)
- Wrzesień 2004 (38)
- Sierpień 2004 (5)
Kategorie
- Batalie (25)
- Emigracja (51)
- Komercha (4)
- Ogłoszenia (19)
- Ogólne (230)
- Opowiadacze (13)
- Pieprzenie (30)
- Podróże (23)
- Prasówka (6)
- Programowanie (42)
- Cocoa (14)
- iPhone (4)
- Mac OS X (17)
- Obj-C (12)
- Technikalia (21)
Czytam
A może by tak...?
W sumie, to...
- Lot z Krakowa ~500PLN w obie strony. Potrzebuję tylko w jedną.
- Życie tam w tygodniu z wynajęciem pokoju jedynie ~£150. Mieszkanie oczywiście drożej.
- Zarobki człowieka o takich kwalifikacjach jak ja od £25-40k rocznie. Co wychodzi mniej więcej pomiędzy £1200-5000 miesięcznie.
- Mam rodzinę tam. Pierwszy miesiąc mógłbym mieszkać u nich
- Prawo jazdy kosztuje £20 i wystawiają je na podstawie polskiego. Zero egzaminów, kursów itp. tylko się przyzwyczaić do skrzyni biegów z drugiej strony i innego jeżdżenia
Z drugiej strony...
- Przecież nikt polaczka bez ukończonych studiów tam nie zatrudni!
- Tak wyjechać, zostawić cały świat za sobą? Trochę zwariowane.
- Nie mam odwagi, jak bum cyk cyk, chyba nigdy bym się na to nie zdecydował
Aż, cholera. Korci.
rzyjontko
Ja bardzo proszę żeby nawet słowo "Polaczek" pisać wielką literą!
Wampirek
Powiem tak: myślałem o tym samym, z tym, że bez takich kalkulacji finansowych, bo nie wiem, jak u nich jest.
Obawy mam takie same jak Ty, ale masz nade mną jedną ogromną przewagę: masz tam rodzinę, u której możesz zamieszkać na początku.
meak
Pytanko, związane z listą: myśląc o tym wyjeździe umieszczasz je po stronie "być", "mieć", czy po po obu? Chciałbyś to zrobić dla siebie, czy dla (...) ?
bazyl
być. Zapewnić sobie jako taki być od strony "mieć", by móc zająć się tym po stronie "być"
smoku
Nikt z moich znajomych mających łepek na karku w porządku nie żałuje wyjazdu. Po krótkim okresie biedowania ułożyło im się wszystko lepiej niż dobrze.
Ellutka
wszedzie dobrze gdzie nas nie ma ...
Jam
No ja bym się dość ostrożnie powoływał na _kfalifikacje_
Patrys
Ludzie o takich kwalifikacjach, jak ja, zarabiają w dolinie krzemowej pięciocyfrowe kwoty. To jeszcze nie znaczy, że powinienem wyjechać w ciemno do San Francisco.
Miałem też ofertę pracy za circa 8000 PLN w Oslo, nie przyjąłem.
Jezuch
Kiedyś na jakimś forum widziałem tekst: "za 35 dolarów za godzinę to mi się nie chce pracować" - rzecz jasna nie pisał tego Polak (i nie w tym języku ;))


