Strona główna Kontakt Jogger

Bazylowy Jogg

O makach, życiu i innych pierdołach

Prowokacja

W naszej firmie zatrudniono nową dziewczynę. Jej zadaniem jest dysponować moim czasem (to mnóstwo ludzi robi za darmo, ale niech tam). Ma przydzielać i załatwiać mi firmy, dla których firma będzie coś robić... firma, znaczy się ja, bo w końcu nikogo innego tutaj nie ma.

Przynajmniej wtedy, kiedy naprawdę trzeba coś zrobić.

Jedynym interesującym fragmentem całego "wdrażania" nowonabytej była rozmowa o wadach i zaletach starego bazylka.

Kiedy skończyli już mnie ochrzaniać i oczerniać w jej oczach (argumentów nie przytoczę, ponieważ jestem urodzonym egocentrykiem i nie zdradzam tak łatwo swojej ciemnej strony mocy), rozpoczęła się opowieść o zaletach.

I ot, ciekawostka. Wymienianie zalet zajęło im dobrą godzinę1. Zalet swoich, które mi przypisano wczoraj też nie wymienię (ze względu na moją urodzoną skromność :P). Ważna tak naprawdę jest wypowiedź naszych klientów na mój temat. Ludzi, którzy korzystają z komputera na takiej samej zasadzie jak z miksera. Jak działa to używają, jak wsadzą palec i się zepsuje to oddają do naprawy.

I tak oto ich wizja mojego lokalizowania problemów i ich rozwiązywania:
"Przychodzi, pozrzędzi, wypowie mantrę, odtańczy taniec deszczu, obróci się wokół osi ze trzy razy, po czym wystawi paluch i powie: tu. I to faktycznie tam będzie błąd, który rozwiąże Ci jednym ruchem ręki."

To ciekawe jakim mnie widzą. Zostałem informatykiem-szamanem. Bueh. Od dziś proszę o takie mnie tytułowanie :P

meak (złośliwy jak zwykle)

Słuchajcie, Szamanie: rozumiem, że ta jedyneczka w pierwszej linijce piątego - nazwijmy to - akapitu, ma znaczenie magiczne, czy tak? To ja się za szamanie bułki wezmę, dziękuję za "smacznego" :)

Ellutka Szamanka

:-) witaj w gronie Szamanów :-)
No i rozwiń tą jedyneczkę gdzie pochwalisz się zaletami, naprawdę warto ;)

meak

Mam nadzieję Bazyl, że oglądałeś głośny onegdaj film "Szamanka"... ;)

Patrys

To ja jestem lepszy. Nie muszę tańczyć, łapię pole elektrostatyczne i wyczuwam zaburzenia mocy. Przychodzę, stukam palcem w monitor i mówię "to proste". Nic tak nie denerwuje ludzi, jak ktoś, kto przychodzi i bez dotykania klawiatury/myszki mówi "to proste" :D

siwa

A ja wyznają informatykę mistyczną i naprawiam komputery biopolem (bo inaczej nie umiem)... Szamanizm?

meak

Nie, to nie jest szamanizm. To szaleństwo ;)

Jezuch

Moja mama *psuje* komputery biopolem :>

Skomentuj:

Nick
URI
Kod: code